http://www.hokej.sport24.pl/news/show/7 ... _kh_sanok/Fragment wywiadu z Lubomirem Rohaczikiem:
- Ma pan już za sobą polskie doświadczenia związane z hokejem, nieprawdaż?
- Wtedy, a był to listopad 2006 roku, zadzwonił telefon z Nowego Targu: trzeba ratować drużynę, która nie gra. Powiedziałem: zgoda! I pojechałem. Podhale zajmowało wtedy siódme miejsce w tabeli i przegrywało mecz za meczem. Udało się to odwrócić. Wygraliśmy dziewięć kolejnych meczów, łącznie z liderującą Cracovią, którą rozbiliśmy 9-1 i na mecie rozgrywek zajęliśmy niezłe 3 miejsce. Udało się.
- A mimo to, kontraktu z panem nie przedłużono…
- Nie, gdyż ujawniły się wtedy cechy, a w zasadzie to nie cechy, a wady, polskiego hokeja: niechęć do pracy ze strony zawodników. I to nie wszystkich, ale tych starszych, weteranów. Poskarżyli się prezesowi, oświadczyli, że nie będą ze mną pracować i to wystarczyło.